• Adela

    Jeżeli chodzi o pasze to najlepiej zapytać specjalisty od żywienia koni tj. Zootechnika , weterynarza albo doradcy żywieniowego 😉 jeżeli chodzi o żyto jest wiele przeciwskazan żeby konie go jeśli ponieważ zawiera dużo substancji anty żywieniowych ale oczywiście jak wszystko w odpowiednich proporcjach tak i to zboże może być dobra pasza 😉

  • Zażenowany

    Dziewczyno!
    aleś się rozpisała w ogóle nie na temat, poczytaj może trochę książek, tak mnie „zaciekawiły” twoje wywody, że aż wszedłem na twojego bloga …. wychodzi, że w twoim nastoletnim wieku wiesz więcej o koniach niż to co autorzy piszą w książkach. Odsyłam ciebie do podstaw!!!!!! A ty tu chcesz radzić o żywieniu koni – trochę odpowiedzialności!
    Nikt tu nie pisze o żywieniu tylko o właściwościach pasz!

  • Zofia Seweryna Kowalska

    Wiem temat jest o rodzajach pasz, ale nie pisze się tylko o tym bez podstawowych informacji z ich zadawania, bo z tekstu wynika że można sobie dowolnie zamieniać zboża.

    Później czytają ludzie którzy kupili sobie konika (nic nie wiedzą) takie rzeczy zobaczą i myślą, że konia można trzymać na jęczmieniu czy kukurydzy.

    I trzeba tłumaczyć każdemu pensjonariuszowi w ośrodkach jeździeckich, że internet nie jest w 100% wiarygodnym źródłem wiedzy.

  • Zofia Seweryna Kowalska

    Jeśli macie problem z żywieniem koni, to piszcie do mnie na fejsie. chętnie pomogę.

  • Zofia Seweryna Kowalska

    Tak tylko pytam: Kto to pisał i czy kiedyś układał dawki żywieniowe dla koni?
    Ogólnie, czy uczył się w tym kierunku bo sorry, ale nie ma najważniejszych informacji takich jak:

    PODSTAWY ŻYWIENIA:

    Koń musi zjeść odpowiednią ilość suchej masy, energii potrzebnej do funkcjonowania, i białka dla wykonywanej pracy i potrzeb bytowych.

    Podstawą żywienia jest pasza objętościowa, (siano, trawy) i owies.
    Niepoprawne jest zamienianie owsa na cokolwiek innego.

    Można dodać Jęczmień (1j jęczmienia na 3j owsa) na tej samej zasadzie można dodać kukurydzę czy pszenicę.

    Nie należy dodawać żyta chyba, ze jest zbadane na (nie pamiętam nazwy choroby) która powoduje zaburzenia w płodności, a nawet bezpłodność.

    Prawdą jest to, że jęczmień nie powoduje narowów u koni, kukurydza jest energetyczna (niewykorzystana energia przemienia się w tłuszcz), a pszenica ma jeszcze więcej energii niż jęczmień i owies. (owies 11,5 MJ/kg, jęczmień 12,8 mJ/kg, pszenica 13,4 MJ/kg, kukurydza 13,6 Mj/kg, Wartości tę są zaczerpane z norm żywienia koni)

    PASZE GOTOWE:

    Granulaty, musli (pasze które kupujemy dla koni) często są po prostu wymieszanymi i zmiażdżonymi zbożami ew dodane są siemię lniane czy lucerna. (co powoduje bezsensowność ich kupowania, przy dużej stajni) Granulaty są dodatkowo obrabiane chemicznie i mechanicznie (naturalnie nic nie jest w zielonych walcach) zależy od technologii produkcji. (dla tego nigdy osobiście nie kupuje nic w granulacie, jeśli wiem, że to jest granulat)

    Niestety większość ludzi którzy prowadzą stajnie (za przeproszeniem, ale na ch*ju się znają) nie nie mają bladego pojęcia o żywieniu paszach i sposobach ich przyrządzania.

    Jeśli ma się jednego konia to ekonomiczniej jest kupić worek paszy i dodawać ją do owsa, ale (w mojej stajni gdzie jest 9 koni) opłaca się kupić gniotownik i mieszalnik (nawet używane) i robić paszę w własnym zakresie. (chyba, że nie ma się bladego pojęcia w temacie.)

    WAŻNE!!!

    Nie wolno dawać świeżego owsa koniom!!!

    (to samo tyczy się wszystkich zbóż i siana)

    Dopiero po 2 miesiącach (termin zależny jest od rodzaju paszy) od zbioru z pola, można być pewnym, że nie nastąpią choroby przewodu pokarmowego, mięśni i najczęściej występujących opuchlizn kończyn.